niedziela, 16 listopada 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

Wampirzyca zaczęła jęczeć, a ja robiłam się coraz bardziej niecierpliwa. Opary dziwnej substancji wydzielanej z ciała Shevy zaczęły rozprzestrzeniać się po pokoju. Zrobiło mi się od tego niedobrze. Skrzywiłam się.
- Chyba muszę wyjść - powiedziałam ledwo słyszalnie.
- Nie! - krzyknęła czarownica. - Nikt nie może opuścić tego pokoju!
Tyle, że ja naprawdę muszę... - poskarżyłam się w myślach.
- Już niedługo, niedługo...
Przewróciłam oczami i zaczęłam grzebać w torebce. Wyjęłam telefon, odkrywając, że mam, aż dwadzieścia nieodebranych połączeń od Thomasa i Pavla razem wziętych. Super.
Urządzenie po chwili wybuchło mi w dłoniach, a ja podskoczyłam.
- Co do...?
- Technologia psuje magię - warknęła Yona.
- Ale żeby od razu psuć mi tel...!?
Uciszyła mnie spojrzeniem. Pochyliła się nad ciałem Shevy i zaczęła mruczeć coś pod nosem. Wampirzyca powoli zaczęła się uspokajać. Czarownica zmrużyła nagle oczy, niezadowolona.
- Potrzebuje energii - rozejrzała się po nas i utkwiła wzrok we mnie. - Ktoś musi oddać jej swoją energię.
- Ja mogę to zrobić - zaproponował Jev.
- Nie - odrzekła. - Ona musi to zrobić - wskazała na mnie. - Z was wszystkich ona jest najmniej zmęczona - spojrzała na mnie pobłażliwie. - Nie martw się, skarbie. Będziesz nieprzytomna zaledwie trzy doby.
- Nie ma mowy! - krzyknęłam. - Nie będę oddawać swojej energii! Trzy doby! Nieprzytomna! - prychnęłam.
- Inaczej ona umrze - czarownica patrzyła na mnie przenikliwie. - Czy twoje serce jest naprawdę tak z kamienia? A może chcesz udowodnić samej sobie, że to nie prawda?
- Moje serce nie bije od bardzo dawna - warknęłam, przybliżając się do niej. - I nie muszę niczego udowadniać samej sobie - zacisnęłam wargi. - Ale zrobię to. Niechętnie, ale to zrobię. Mam gdzieś, czy ona umrze, czy nie - taka prawda. I wiedz, że nie robię tego też dla oczyszczenia duszy. Robię to dla równowagi w narodzie.
Uśmiechnęła się.
- To się zobaczy - machnęła mi jakimiś ziółkami przed oczami. - A teraz śpij, Katherine - i zasnęłam.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz