czwartek, 11 września 2014

Od Jev'a - CD historii Katherine

- Jasne - mruknąłem cicho gdy odeszła. Westchnąłem i usłyszałem stuk obcasów Marcelyn. Wampirzyca założyła mi dłonie na oczy i zapytała swym słodkim głosikiem:
- Kto to?
Obróciłem się i przybierając firmową minę uśmiechnąłem się podając jej dłoń.
- Uczynisz mi ten zaszczyt? - dygnąłem lekko, a muzyka nieco się zmieniła i wszyscy poczęli tańczyć walca.
Przyjęła moją dłoń i wyszczerzyła kły w uwodzicielskim uśmiechu.
***
Po ostatnim tańcu, nieco "zmachane" wampiry wróciły do swoich elitek kontynuując wcześniej zaczęte konwersacje. Ja znowu dołączyłem do czołowki - grupy Marcelyn, której adoracja była nieco denerwująca, zwłaszcza, że nie myślałem o nowym związku, w ogóle o związku.
- Jev - usłyszałem śpiewny głos Shevy - Tu jesteś!
- Hm?
- A nic. - wzruszyła ramionami - Tak właściwie szukałam Marcelyn, bo wiedziałam, że będzie z tobą - uśmiechnęła się chytrze, ale nie zaborczo. Widać dobrze życzyła swojej przyjaciółce.
Wampirzyce zaczęły rozmawiać o sukienkach, wampiry wokół mnie pogrążone były w politycznej dyskusji, a mnie żaden temat nie interesował. Postanowiłem wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza.

Katherine? Wybacz, że taak długo, ale nie miałam zbyt dużo czasu. Szkoła :\

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz