środa, 3 września 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

- ...i wtedy wieśniak powiedział: "Towarzyszu, gdzie ci tak śpieszno?", a ja mu na to: "Tam, gdzie rośnie chleb." - Pavlo wybuchnął głośnym śmiechem. - Rozumiecie? "Tam, gdzie rośnie chleb." Przecież chleb nie rośnie!
Ja i Thomas wymieniliśmy spojrzenia. Ukryłam uśmiech, który świadczył o tym, że Pavlo jest debilem. Oczywiście nie miałam zamiaru go o tym zawiadamiać.
- Chleb faktycznie nie rośnie - Thomas pokręcił głową. - Jednak pszenica tak. Nie uwzględniłeś tego.
Przestał się śmiać i spojrzał na niego wilkiem. Postanowiłam go rozluźnić.
- A, co ten wieśniak na to?
Przez chwilę jeszcze rzucał Thomas'owi złowieszcze spojrzenia, ale już po chwili przewrócił wzrok na mnie i jego wyraz twarzy złagodniał.
- Nic. Zabiłem go - wzruszył ramionami. - Rozumiecie... To było dawno temu. Za nim jeszcze się urodziłaś. Wtedy dużo zabijałem.
Prychnęłam i upiłam spory łyk z mojego - chyba - trzynastego drinka. Pavlo pił dwudziestego.
Nagle podszedł do nas chuderlawy wampir. Miał piaskowe oczy, okrągłą, dziecięcą twarz i bursztynowe oczy. Na pewno pochodził z Europy Zachodniej.
- Przepraszam, że przeszkadzam... - zaczął wolno i utkwił wzrok we mnie. - Panno Aristow, mój przyjaciel bardzo prosi o taniec z panią.
- A czy ten twój przyjaciel nie może sam tu podejść? - uniosłam brwi.
Wzruszył ramionami.
- Poprosił mnie, abym to ja odezwał się w jego imieniu.
- W takim razie powiedz mu, że nie mam ochoty - odgoniłam go gestem dłoni, a on posłusznie odszedł. Pavlo przyglądał mi się bacznie. - No, co?
- A może powinnaś zacząć chodzić na randki?
Zaśmiałam się.
- To nie moja bajka. Ja uwodzę niewinnych śmiertelników, wykorzystuję ich seksualnie i zabieram im krew.
- A może powinnaś zacząć. Ja regularnie zmieniam panienki.
Przewróciłam oczami.
- Ta... Co tam u Irene?
- Zerwałem z nią.
Westchnęłam głośno i spojrzałam na Thomas'a, który przyglądał się tłumowi z nieobecnym wzrokiem. Drgnął dopiero, gdy usłyszał mój głos.
- A ty, Thommy? Masz dziewczynę?
Pokręcił szybko głową.
- Nie. Ale uważam, że ty powinnaś się ustatkować.
- To jakaś konspiracja przeciwko mnie - fuknęłam i założyłam nogę na nogę. - Ja się stąd nie ruszam.
- Jak chcesz - mruknął Pavlo i odszedł w tłum. Zostałam sama z Thomas'em.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz