wtorek, 30 września 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

Zmarszczyłam brwi i przyjrzałam się uważnie kartce. Następnie przytknęłam ją sobie nosa.
- Dosyć świeża - zauważyłam. - Kiedy dokładnie ją znalazłeś?
- Teraz nie czas na to! - krzyknął, wyrzucając ramiona do góry. - Zacznij działać, a nie zajmujesz się dokładnościami.
Przewróciłam oczami i miałam zamiar rzucić jakąś ripostę, ale Vlad mnie ubiegł.
- Ma rację. Nie czas na to. Musimy pojechać na miejsce.
- Musimy? - moje brwi powędrowały do góry. - A ty to niby czemu? Spotkaj się z Pavlem i zjeżdżaj do Rumunii!
- Och, Kath, ranisz mnie - położył rękę na niebijącym już od tysięcy lat sercu. - Ja tylko chcę pomóc.
Tylko pomóc? - powtórzyłam sobie w myślach, jednocześnie prychając. Aktor się znalazł. Każdy, kto go znał, wiedział, że Vlad Tepes nienawidzi pomagać innym. Wszystko robił na własną korzyść. Obrzuciłam go spojrzeniem informującym, że wiem, iż on coś kombinuję. On zawsze coś kombinował. 
- Może - w udawanym zamyśleniu, pokiwał głową. Oczywiście. Musiał mi przypomnieć, że czyta w myślach. Kretyn. - Jeśli już masz mnie zamiar obrażać to myśl ciszej, w porządku? - przewrócił oczami.
Kątem oka zobaczyłam, jak Jev patrzy niezrozumiale i marszczy brwi. Po kilku sekundach jednak odłożył swoje przemyślenia na bok i spojrzał na mnie wyczekująco. Westchnęłam ciężko.
- Dobra - machnęłam ręką w stronę Vlada. - Pakuj manatki, Drac. Idziemy na poszukiwania złoczyńcy.

Jev? 
Przepraszam, że tak krótko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz