poniedziałek, 1 września 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

Zacisnęłam usta w wąską linię. Przeczytałam ten list raz. Potem drugi, a potem trzeci. Czytałam i nie rozumiałam jego treści, a jednocześnie doskonale rozumiałam. Bolał i jednocześnie cieszył. Dopiero po kilku chwilach zorientowałam się, że uśmiecham się lekko i jednocześnie płaczę.
Chciałam za nim pobiec, lecz wiedziałam, że jest już daleko. Trzeba było to zrobić od razu. Teraz pobiegł już gdzieś, nie wiadomo gdzie. Czy to był list pożegnalny? Dlaczego nie mógł powiedzieć mi tego w twarz?
Westchnęłam i schowałam go w kieszeń mojego płaszcza. Wierzchem dłoni otarłam łzy. Na szczęście mam wodoodporny makijaż - pomyślałam, śmiejąc się cicho.
Poukładałam sobie papiery na biurku, wyprostowałam się i założyłam nogę na nogę. Z powrotem sięgnęłam do swojej książki i starałam się zaczytać, odbiegając od rzeczywistości i przenosząc się na Baker Street 221B.


Jev? Weny brak. :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz