środa, 30 września 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

- Myślisz, że tyle miejsca ci wystarczy? - zapytała Callie pokazując mi "miejsce" dla mnie.
Miejsce to znaczy łóżko, szafkę nocną i jakieś sześćdziesiąt centymetrów wolnej przestrzeni.
- Pewnie. - potwierdziłem, a w duchu złapałem się za głowę. Nie żebym był wybredny, ale na pewno wolałem większe przestrzenie.
W pomieszczeniu stały jeszcze dwa łóżka - domyślam się, że Alexa i JJ - i panował ogólny syf.
- Nie masz żadnych rzeczy? - zlustrowała mnie wzrokiem jakby wcześniej nie zauważyła, że nie mam żadnego bagażu ze sobą. W sumie była tak przejęta tym, że udało jej się w tak ekspresowym tempie znaleźć kolejnego lokatora, że nie rejestrowała chyba tak dobrze otoczenia, w przeciwieństwie do Kim, która już na początku spostrzegła, że nie mam nawet komórki.
- Mogę ci pożyczyć swoją - zaoferowała wtedy wyciągając niewiele lepszą od niczego starą nokie. Podziękowałem grzecznie mając nadzieję, że po pierwszej wypłacie zainwestuje w coś na czym będzie cię chociaż dało pisać sms-y.
- Nie, podróżuje bez zbędności. - odparłem wzruszając ramionami - Dodatkowy ciężar.
- Taak - zgodziła się i zaczęła wymieniać co zazwyczaj bierze ze sobą w podróż. Po minucie i około siedemdziesięciu wyliczonych rzeczach zdawało m i się, że ta lista nie ma końca.
- Przydatne. - skwitowałem i poszedłem do kuchni.
- Czuj się jak w domu. - powiedziała Kim gdy kilka minut temu oficialnie zamieszkałem z nimi.
- Dom. - mruknąłem, a to słowo w moich ustach wydało mi się wyjątkowo obce. Nie czułem się nigdzie jak w domu od...bardzo dawna.
- W porządku? - zapytała ostrożnie, wyraźnie zaniepokojona Kim siedząca obok mnie z miską popcornu położoną na brzuchu.
- Uważaj, to ciężkie. - prychnął JJ wciagając kreski.
- Popcorn? - upewniłem się zdziwiony
- Zaszkodzi ci jeszcze. - dodał Alex i spojrzał z ogromną aprobatą na przygotowany przez JJ towar. - Uhu. - uśmiechnął się i usiadł na dywanie, pochylając się nad stołem. - Skusisz się, Kim?
Nie odpowiedziała tylko wróciła do zajadania się popcornem i oglądania telewizji. Callie wkrótce do nas dołączyła i wzięła miskę, dalej niemalże wypełnioną po brzegi, z brzucha koleżanki i posadowiła ją między swoimi kolanami, mierząc przy okazji wzrokiem dziewczynę, która nawet nie mrugnąwszy patrzyła na nią tym sławnym wzrokiem "Nie mów mi co mam robić".
Zignorowałem ich wymianę spojrzeń i przysnąłem na dziesiątym odcinku drugiego sezonu Doktora House'a na wygodnej kanapie w moim domu.

Katherine? Mam OBW - OGROMNY BRAK WENY :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz