wtorek, 1 lipca 2014

Od Jev'a- CD historii Katherine

Spojrzałem na Shevy.
- Co jej zrobiłaś? - zapytałem patrząc jak ta załamuje ręce i łka.
Wampirzyca wzruszyła ramionami, w głowie było jej tylko jedno.
- No cóż...Oprócz szkicowania interesowałem się medycyną, póki nie stałem się tym kim jestem. - rzekłem - Iż nie mogę pracować w szpitalach, moje hobby z człowieczeństwa przeniosło się na wampiryzm i uczyniło mnie...
- Kimś w rodzaju medyka-wampira? - zgadła Katerina
- Mhm. - pokiwałem głową i ostrożnie podszedłem do dziewczynki. - Nie bój się. - szepnąłem, a ta wydała z siebie przeraźliwy jęk.
Katerina usiadła w dystansie od Shevy, ale nadal miała ją na oku i zaczęła się przyglądać, jakby była w teatrze. Posłałem jej spojrzenie pełnie niedowierzenia.
- Może jeszcze popcorn? - zapytałem gdy ta rozsiadła się i wklepiła oczy prosto na mnie i dziewczynkę zapewne w nadziei, że zobaczy mnie w akcji polowania.
- Nie bój się. - powtórzyłem i chwyciłem malutką dłoń
- Monster! - krzyknęła
Spojrzałem jej w oczy i nakazałem:
- Uspokój się, nic się nie dzieje. - jej źrenice lekko się zwęziły - Pomogę ci.
Pokiwała głową na znak zrozumienia, a ja przytknąłem ręce do jej kolana i zacisnąłem mocniej, skupiwszy się na uzdrowieniu dzieciaka. Minęło kilka sekund, a dziewczynka mogła już spokojnie stanąć na nodze, gdyby nie paraliż strachu. Rozpocząłem wymazywanie pamięci, które było podobne do poprawiania opowiadania. Usunąć zbędne słowa, tak by nie naruszyć czegoś istotnego. Po chwili szaleńczy krwotok także i z nosa ustał, a dziewczynka popatrzyła na mnie z wdzięcznością. Gdy wychodziła nie spojrzała na dwie kobiety siedzące w kącie, i dobrze.
Katerina otworzyła usta by skomentować zajście, ale przerwałem jej w pół słowa.
- Zanim coś powiesz, poprawka. Zanim mnie skrytykujesz, chcę ci podziękować za to. - wskazałem podbródkiem Shevy.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz