niedziela, 29 czerwca 2014

Od Jev'a- CD historii Katherine

- Mówiłem byś mnie nie szukała. - odwróćiłem wzrok od świdującego spojrzenia Shevy
- Jev. - westchnęła tęsknie
- Shevy, daj mi spokój. - zażądałem - Lepiej będzie jeśli... - uciąłem bo ta opadła bezwładnie na moją białą sofę i rozpłakała się.
- Nie wiem co mam zrobić byś mi wybaczył, czuje taki kłujący ból. - załkała przez łzy spływające jej po twarzy - O tutaj. - przytknęła ręce do piersi
Usiadłem obok niej, ale zachowałem znaczny dystans naszych ciał.
- Opowiedz mi co robiłaś przez te 3 wieki. - zagaiłem głosem jakbym rozmawiał o pogodzie.
- Szukałam cię.
Przewróciłem oczami.
- Twoja dieta. - zażądałem odpowiedzi.
- Nie jem. - odparła - Nie jem od dłuższego czasu, inaczej nie rozpłakałabym się przed Tobą z bezsilności.
Pokiwałem głową. Czegoś tu nie rozumiałem.
- Powinnaś być bardziej...
- Osowiała. Tak, ale jako dość stary wampir, cierpi tylko moja psychika. - odparła lekko
- Shevy, to nie jest tak proste. Rozpocząłem nowe życie, mam swó klan. Poznałem nowych ludzi. - przerwałem - Nowe osoby. - poprawiłem się zaraz
- Katherine. - rzuciła gniewne spojrzenie kwiatom, jakby to one chciała obarczać winą.
- Nie, Katerina to tylko przywódczyni. - odpowiedziałem szybko - Nie wiem czego ode mnie oczekujesz.
- Ja też już nie wiem. - odparła po czym rozmyła się w powietrzu
Nie wiedziałem co o tym wszystkim myśleć, chciałem by wszystko wróciło do normalności. Żeby Shevy mnie nie nachodziła, kochałem ją, ale nie umiałem jej wybaczyć. Poczucie zdrady było silniejsze niż chęć darzenia ją ciepłym uczuciem.

 Katherine? Przystąpiam do defensywy, nie wiem jak odpisać na Twoje opowiadanie, więc masz to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz