wtorek, 24 czerwca 2014

Od Jev'a- CD historii Katherine

Wyruszyliśmy razem do lasu, ona nic o mnie nie wiedziała.
-Wiesz, źle mnie zrozumiałaś. Myślisz, że gdy byłem młody to nie piłem ludzkiej krwi? Piłem, bez opamiętania. Ona mnie wołała, śpiewała do mnie. Po prostu nie chciałem być potworem, którego Shevy ze mnie zrobiła. Gdy zobaczyłem jak ludzie po moich atakach umierają przerażeni, albo pozostają z traumą do końca życia przeraziłem się do czego jestem zdolny. Mam sumienie i poczucie winy- wyznałem.- Ale i tak nie zmienię twoich poglądów - machnąłem ręką
Znaleźliśmy się w lesie, schowałem się pośród gęstwiny krzaków.
Przykucnąłem, a wampirzyca obok mnie.
-Użyj wszystkich swoich zmysłów by poczuć więź z naturą- poleciłem.- Dotyk- położyłem dłoń na ziemi, by wyczuć wibracje.- Słuch, Wzrok, Smak- uśmiechnąłem się.- Użyj ich by wyczuć położenie ofiary- wciągnąłem haust powietrza i przymknąłem powieki.- Jeleń. Około 4 lat. Słaby. Po walce z wilkami- wykazałem wszystkie dane.- 2 km od nas- otworzyłem oczy i rzuciłem się do biegu, Katerina szybko mi dorównała. W parę sekund znaleźliśmy się na dolinie po której sprawiał patrol byk. Podbiegłem do niego bezszlestnie i chwyciłem go za zad, przytwierdzając do ziemi, łamiąc mu kości. Chrupnęło. Przeskoczyłem na jego plecy i chwyciłem za poroże, ten ugiął się pod mą siłą i zwalił na ziemię z gromkim hukiem. Po chwili wtopiłem kły w jego tchawicę napawając się smakiem krwi jelenia.- Wcale nie nie jest zła, powiedziałbym, że całkiem dobra, o ile zwierzę nie jest chore. Ta krew jest czysta, spróbuj- poleciłem.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz