Wolisz bym umarł. - sprostowałem
Tak, przemknęło jej przez myśl, ale nic nie odpowiedziała.
- Nie możesz umrzeć - wtrąciła Ami
- Prawda. - wyszczerzyłem kły w uśmiechu - Ale mogę być na tyle osłabiony by nie móc się poruszać. - odparłem - Krew daje mi esencje życiową. - wyjaśniłem
- Po co mi to tłumaczysz? - zapytała Victoria
- By uświadomić ci, że nie wszystkie wampiry są złe. - oznajmiłem - Wiem, że kiedyś... zaatakował cię wampir i "brzydzisz" się teraz mojej rasy.
Victorio?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz