niedziela, 29 czerwca 2014

Od Jev'a- CD historii Victorii

- Do zobaczenia wkrótce, Victorio - posłałem jej spojrzenie mych ciemnych oczu - Ami. - zaśmiałem się lekko, ta zaś w odpowiedzi wydała głuchy warkot bo już jej nie było. - Miło by było porozmawiać w świetle dnia. - błysnąłem zębami w uśmiechu
Oddaliła się wytrzymując mój wzrok na sobie.
Przez to co Shevy ze mnie zrobiła, nikt nie miał powodu by mi ufać. Więc dlaczego żądała ode mnie niemożliwego? Przebaczenia.
Powędrowałem tam gdzie mnie nogi poniosą. Do nikąd.

    Victorio? Wena poszła sie paść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz