sobota, 2 maja 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

- King to świetny pisarz - mruknąłem gdy oglądaliśmy scenę jak przywożą wielkiego Johna Coffeya - Aż czasami nie potrafię uwierzyć, że to człowiek.
- Dlaczego? - Katherine zaskoczona uniosła głowę z mojej piersi i wpatrywała się teraz we mnie oczekując odpowiedzi - Przecież ty... - nie dokończyła, bo chyba nie wiedziała jak zakończyć wypowiedź.
- Przecież chciałbym być człowiekiem? - dokończyłem parskając kpiąco
- Myślałam do tej chwili, że to twoje główne motto.
- Nie, Kathie. - powiedziałem czule - Te czasy są zbyt bezwzględne żeby przeżyć w nich jako człowiek.
- Inni jakoś dają radę. - zauważyła
- Poza tym już dawno pogodziłem się z moją naturą. - pogłaskałem ją po głowie, namawiając by z powrotem ułożyła się na moim torsie i oglądała. - Zawsze możemy powspominać jak to było być człowiekiem - zaproponowałem. Jednak wiedząc, że Katherine nie lubi powracać do tych wspomnień postanowiłem zająć ją czym innym. Ująłem jej bladą twarz w dłonie i przycisnąłem swoje wargi do jej w namiętnym, ale i zarazem czułym pocałunku.

Katherine? Brak weny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz