niedziela, 3 maja 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Tak - powiedziałam, cała zesztywniała. Nie ukrywam, to nie był mój ulubiony temat do rozmów. - Jednak to się nie zdarzy. A nawet jeśli... Nawet jeśli byłaby taka możliwość to dokonam aborcji - ostatnie słowa powiedziałam z całkowicie kamienną twarzą, a Jev wpatrywał się we mnie z niemałym szokiem. Cóż, pod jakimś kątem musiałam go urazić. Najwyraźniej liczył na założenie rodziny, albo jeszcze inne nie wiadomo, co. Wstałam gwałtownie od stołu, choć nawet jeszcze nie skończyłam jajecznicy. - Ja chyba pójdę się przejść - oznajmiłam twardo i udałam się w stronę wyjścia.
- Zaczaj! - złapał mnie za ramię. - Porozmawiajmy.
- Nie mamy o czym rozmawiać. Powiedziałam swoje - jego twarz wykrzywiła się w grymasie. - Przykro mi, Jev. Jednak nie ma mowy, bym kiedykolwiek miała więcej dzieci, niż Caspra.
- A dlaczego jego nie usunęłaś, skoro tak łatwo ci to przychodzi? - nie mógł ukryć złości w głosie.
- Nie pamiętam. Przecież wiesz, że usunęłam o nim jakiekolwiek wspomnienia o nim. Jeszcze trochę pamiętam jego ojca...
- Ach, faceta na jedną noc? - teraz już naprawdę się wściekł. - Jemu mogłaś zrobić dziecko, a mi nie?
Jego słowa zabolały. 
- Po pierwsze, pamiętam doskonale, że nie był tylko facetem na jedną noc. Jednak nie kochałam go, a ciebie kocham. I dlatego właśnie, nie chcę mieć dziecka!
- Nie rozumiem - westchnął zrezygnowany.
- Ponieważ jeśli mielibyśmy dziecko, musiałabym od ciebie odejść. Nie nadaję się na matkę - jęknęłam. - I gdybym nią została, wiem, że próbowałabym uciec, zostawiając cię z nią samego.
Miał coś powiedzieć, gdy nagle gwałtownie zamknął buzię, zauważając moją gafę. O nie. Ja też ją zauważyłam.
- Tak mi się po prostu powiedziało... - starałam się to odkręcić.
- Nią? - powtórzył, nie słuchając moich wytłumaczeń. - Powiedziałaś to, jakby było to coś konkretnego.
Nie mogłam się powstrzymać i przewróciłam oczami.
- Bo teoretycznie to coś konkretnego - przygryzłam wargę, ale po chwili się zdecydowałam. - Tuż po tym, jak zaatakowałeś panią Freydez... Okazało się, że jestem w ciąży. Przynajmniej do czasu.

Jev?
DUM, DUM, DUM, DUUUM xD 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz