wtorek, 5 maja 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Myślę, że pojadę do Kwatery - powiedziałam cicho. Pani Freydez zamknęła drzwi i usiadła na przeciwko mnie. Kod czerwony wyraźnie ją zmartwił. - Muszę porozmawiać z Christopherem.
Pani Freydez wzdrygnęła się na dźwięk jego imienia. Dopiero wczoraj dowiedziała się, że został wskrzeszony. Ucieszyła się. A raczej zemdlała.
- Co było napisane na kartce? - zapytała, równie cicho. Cóż, Jev był w domu.
Obowiązkowo po domu w ten czas. Cicho, cicho chodzi Sen obok nas. - prawie nie poznałam własnego głosu, wymawiając te słowa. - Tylko, że po rosyjsku. To rosyjska kołysanka.
Pani Freydez zbladła jeszcze bardziej, niż to możliwe.
- Myślisz, że to...?
- Tak - jęknęłam i schowałam twarz w dłoniach. Potem spojrzałam gdzieś w górę, opuszczając bezradnie ramiona. - Ja tylko chciałam wieść spokojne życie. Ale nie... Musi wchodzić tymi swoimi buciorami...
Drzwi nagle uchyliły się i do środka zajrzał Jev. Chyba nie usłyszał naszej rozmowy, ponieważ uśmiechał się wymuszenie. Cóż, ten wymuszony uśmiech był pewnie z powodu wczorajszego wieczora. Cholera, nie miałam nawet chwili, by o tym pomyśleć.
- Możemy porozmawiać? - zapytał.
- Jasne - odparłam i kiwnęłam głową w stronę pani Freydez. - Dokończymy naszą rozmowę później.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz