sobota, 2 maja 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

- Nieee - zamruczałem nakrywając poduszką głowę Katherine
- Jev, wstawaj - wampirzyca traciła już cierpliwość, przy okazji rzucając we mnie ową poduszką
- Gdzie się ciebie wyłącza? - zastanowiłem się - Już wiem! - podniosłem się i pocałowałem ją w skroń, a następnie musnąłem jej usta. - Ciii... - byłem dość zmęczony po tej nocy. Cóż...mało spaliśmy. Jednak wiedziałem, że upierdliwość Katherine nie ma granic i będzie trajkotała cały czas, póki nie raczę podnieść swojego tyłka. - Dobra - fuknąłem wstając i zbierając moje porozrzucane po pokoju ubrania.
Czułem na sobie wzrok Katherine, która obserwowała jak wyciągam skarpetki spod łóżka. Już nie mogło być gorszej i bardziej krępującej sytuacji. W dodatku, że gdzieś się zawieruszyły.
- Tego szukasz? - spytała wampirzyca gdy podniosłem na nią wzrok. Uśmiechała się z triumfem patrząc nieprzyzwoicie głodnym wzrokiem.
- Tak. - wycedziłem i wziąwszy od niej rzeczy wyszedłem z pokoju by...
Zaraz do niego wrócić po tym jak pani Freydez zobaczyła mnie...nagiego w korytarzu.
Nie była tyle zaskoczona co przestraszona (to było niemiłe) tak, że upuściła tacę z pachnącą smakowicie jajecznicą.
Gdybym miał coś na sobie pewnie bym pomógł jej to pozbierać.
- Widziała cię? - spytała ani trochę nie zdumiona, tylko rozbawiona Katherine.
- Nooo - wyszeptałem i niezgrabnie włożyłem ubranie. - Chyba zemdlała - potwierdziłem jej wcześniejsze przypuszczenia.

Katherine?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz