czwartek, 9 kwietnia 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine


- Zazwyczaj masz rację, albo myślisz, że ją masz, ale nie tym razem, Kathie. - odparłem uśmiechając się cierpko. - Thazar to jakiś inny świat. może nawet lepszy. Świat stworzony przez Fredericka i Yonę, którzy wysyłają tu istoty nadnaturalne by spełniły misje. Jednak jakaś magia tkwi w tym miejscu, że wcale nie chcesz wracać - jesteś na misji, ale chcesz tu pozostać. Ja nie przybyłem tu na żadną misję, tylko po ciebie. I nadal jestem wampirem. Martha stwierdziła - kontynuowałem, a ona uniosła brew - dziewczyna, którą spotkałem i wszystko mi objaśniła - dodałem - że każdy przybywający tu od razu staje się nieśmiertelny, w innym znaczeniu tego słowa, a piętna zostają z niego zdjęte. Warunkiem jest  misja, warunkiem, którego nie spełniam. Zatem możemy wrócić, jestem pewien, że zaproszenie jest dwuosobowe, może nawet więcej. Jeśli tylko kiedykolwiek zechcesz wrócimy.
- My?
- My. Twoja propozycja jest absurdalna, oczywiście, że popłynę z wami. Z tobą. - podszedłem bliżej i wziąłem ją za rękę, którą przybliżyłem do ust. Ale przypomniało mi się, że powiedziała: "...zostaniemy przyjaciółmi", zatem położyłem jej rękę na swoje miejsce - w mojej.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz