wtorek, 28 kwietnia 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

Usiadłam w najciemniejszym koncie hałaśliwego baru. Kilka osób rzuciło mi zdziwione spojrzenia. Najwyraźniej nigdy nie widzieli telefonu komórkowego. Cholera, postawiłabym na to naszyjnik Chimery, że nie widzieli.
Christopher uparcie milczał po drugiej stronie. Opowiedziałam mu wszystko dokładnie, co się wydarzyło, odkąd ostatni raz się widzieliśmy. Nie pominęłam żadnego szczegółu. Wiedział, kiedy kłamię. Nie tyle, dlatego, że mnie dobrze znał, lecz oczywiście czuł też to w swoim umyśle. 
- Chris? - szepnęłam słabo do słuchawki. - Powiedz mi, proszę, co się stało. Czułam, jakby mnie... ciebie coś dusiło.
- Och, musiałaś to najwyraźniej odczuć - w jego głosie usłyszałam grymas. - Miałem pewne porachunki z przeszłości z pewną czarownicą specjalizującą się w magii powietrza. Nie będę wnikać w szczegóły. Kobieta umarła i tyle - milczał przez dobrą minutę, ja także nie śmiałam się odezwać. - Kathie... Czy to znaczy, że już raczej nigdy się nie zobaczymy?
- Nigdy to mocne słowo - byłam w stanie powiedzieć tylko tyle.
Prawie usłyszałam, jak przewraca oczami.
- A co jeśli...?
- Nie - przerwałam mu, wiedząc, do czego dąży. - Nie przyjedziesz tu. Nie możesz tego zrobić.
- Dlaczego? Jesteś moją siostrą, Katherine! - krzyknął. - Albo ty wyjdziesz z tego przeklętego miejsca, albo ja po ciebie pójdę! Raz umarłem. Nie zamierzam umrzeć ponownie.
Westchnęłam.
- Dlaczego miałbyś umierać?
- Przez więź. Im bardziej jesteśmy od siebie oddaleni, tym bardziej skazujemy nasze serca na mrok. A ja nie chcę się taki stać, Katherine. Podpisałem umowę z Thomasem.
Wstałam tak gwałtownie, że przewróciłam stolik. Wszystkie twarze odwróciły się w moją stronę.
- Chyba nie tę umowę? - zapytałam twardo.
- Tak, tę - powiedział cicho. - Jeśli zapuści się we mnie mrok - zginę. A teraz czekaj tam. Niedługo będę w Thazar.
I to był koniec naszej rozmowy. On się rozłączył, a ja następnie rzuciłam telefonem o ścianę. Wyszłam, choć nie wiedziałam, dokąd idę.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz