środa, 8 kwietnia 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Miłość jest słabością - odezwałam się, nawet na niego nie patrząc. - Nie wiem, po co przybyłeś to Thazar, lecz wiedz, że już stąd nie wyjdziesz. Lepiej znajdź sobie dobre miejsce w społeczeństwie. Z tego, co słyszałam, wojny są tu cały czas. Za nim się obejrzysz, będziesz martwy - starałam się odejść, lecz złapał mnie za ramię. Tego już nie wytrzymałam i wybuchłam. - Nie możesz po prostu zrozumieć, że jestem wreszcie szczęśliwa!? Że wreszcie mogę być wolna!? Znajdź sobie kogoś innego, Jev! Kogoś, kto będzie chciał cały czas się za tobą uganiać i nie rezygnować z ciebie, nawet jak go podle zostawisz! Bo, wiesz, co!? Ja już z ciebie zrezygnowałam.
- Katherine!? - w naszą stronę podbiegł James. Widząc Jev'a, natychmiast wyciągnął szablę z pochwy. Machnęłam w jego stronę dłonią, a on ją schował, choć nadal przyglądał nam się bacznie. - Usłyszałem krzyki. Coś się dzieje?
- Nie - oznajmiłam i odsunęłam się od Jev'a.
- Dobrze - omiótł go ostatnim spojrzeniem, a następnie wrócił wzrokiem do mnie. - Za pięć minut odpływamy. Chciałbym żebyś stanęła przy sterze, bo muszę coś zrobić kotwicą. Coś z nią nie tak.
- Jasne - klepnęłam go w ramię.
A potem po prostu odwróciłam się od Jev'a i odeszłam.

Jev?
Tak bardzo długie :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz