czwartek, 30 kwietnia 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

Jej słowa były dla mnie jak powolne wbijanie mi sztyletu w serce. To tak bardzo bolało, ale nie chciałem żeby przestawała. Tylko ona mogła mi robić krzywdę, a ja nic z tym nie robiłem. Moja miłość była silniejsza. Nie miała względu na to czy zabijała bez skrupułów ludzi czy dzieci. To była przeszłość, przecież ja też to robiłem. Tylko w przeciwieństwie do niej wiedziałem, że mam sumienie.
- Skoro mnie kochasz powinnaś mi to okazać. - szepnąłem, ale i tak wiedziałem, że mnie usłyszała. - Chcesz ze mną wrócić, wiem to. Chcesz być ze mną i z Christopherem i ze swoim synem. Obiecałem mu, że z tobą wrócę. Nie rób mu tego. Nie pozwól by Casper znów stracił jedyną rzecz dla której nadal egzystuje. Być może ja przetrwam, ale on nie. Albo mnie zabije z zemsty, albo sam się zabije. Nie chcesz tego, Katherine, choć raz porzuć dumę i uratuj kogoś tyłek, zamiast swojego. Jesteś do tego zdolna, wiem to. - mówiłem dalej, na tyle głośno żeby mnie usłyszała. Nie odwróciła się, ale czułem, że moje słowa do niej dotarły. Pozostało tylko by dobrze je przemyślała.
To co powiedziałem to prawda: nie zamierzałem wracać do domu bez niej. Casper ukręciłby mi kark, a następnie wbił kołek w serce gdyby się dowiedział, że wróciłem bez niej. Jak nie on, to sam bym to zrobił.

Katherine? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz