Otworzył mi z uśmiechem, lecz mina zwiędła mu, na widok mojego spojrzenia.
- No, nie. Wiem, co zaraz powiesz - jęknął.
- W Jackesen czeka mój brat. Wrócę z nim do domu - powiedziałam, zgodnie z jego przypuszczeniami. Następnie skrzywiłam się za moją bezpośredniość. - Przepraszam. Bardzo zależy mi na tobie, Zemście i całej załodze... Dobra, nie całej. Tylko elicie. Reszta jest mi właściwie obojętna - przewróciłam oczami.
- Ty okrutna kobieto, będę za tobą tęsknić - oznajmił tylko i mnie przytulił. Odwzajemniłam uścisk, ostatni raz prawie dusząc się od zbytniego zapachu rumu. - Szkoda, że to już koniec twojej przygody.
- Ale jeszcze nie koniec twojej - uśmiechnęłam się do niego. - Zrób z Iana pierwszego oficera. Wiem, że mu na tym zależy.
- Jak pani żąda, pani pierwszy oficer.
- Były pierwszy oficer - poprawiłam go. - Ale od jutra będę kimś więcej.
Gdy tylko statek przybił do portu, zobaczyłam ciemnobrązową, prawie czarną, czuprynę i zmartwione, chabrowe oczy. Christopher również natychmiast mnie zauważył i uśmiechnął się z ulgą.
Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję, śmiejąc się przy tym.
- Co ja z tobą mam, Kath.
Jev?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz