czwartek, 14 sierpnia 2014

Od Jev'a - CD historii Katherine

- Miałbym mniej zszargane nerwy - zaśmiałem się, a ona pacnęła mnie w ramię. - Nie, pewnie każdy dzień spędzałbym w pubie na bilardzie z Rixon'em i wkrótce jego dziewczyną.
- On nigdy nie znajdzie sobie dziewczyny - skwitowała Katherine
- Tak dobrze go znasz? - zdziwiłem się
- Musiałaby być głucha by nie usłyszeć głupstw, które ciągle gada. Stracić wzrok by nie zobaczyć jak wygląda i nie posiadać węchu.
- Ej! To droga woda kolońska, używam takiej samej! - udałem focha - To co dziś robimy? - spytałem - Może pojedziemy do ciebie? - zaproponowałem
- Po co? - wymruczała przysuwając się bliżej
- Wiesz, nie możesz chodzić w koszulce ze SpiderMana po mieście - chwyciłem za brzeg jej koszulki i się zaśmiałem. Na co ta posłała mi mordercze spojrzenie.

Katherine? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz