piątek, 29 sierpnia 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Nie miałaś być przypadkiem w Moskwie? - zapytał Pavlo, gdy weszłam do pomieszczenia. - W sumie to nawet dobrze. Zaczął się rzucać - wskazał dłonią na wampira, który był przywiązany do łóżka.
Zaraz po powrocie od Jev'a udałam się do Kwatery i zjechałam na ostatnie piętro - ściśle tajne - do laboratorium. Tutaj właśnie Pavlo przeprowadzał eksperymenty na Thomasie. Trzeba było jakoś przywrócić mu pamięć.
Uśmiechnęłam się, zakładając na siebie biały kitel.
- Moje plany uległy zmianie - przyjrzałam się Thomasowi. - Udało ci się znaleźć rozwiązanie?
- Jeszcze nie - zaciągnął długi łyk ze szklanki.
Pociągnęłam nosem i się skrzywiłam.
- Bimber.
- Potrzebowałem czegoś mocniejszego. Rozumiesz - ciągły stres.
Zaśmiałam się i poklepałam go po piersi. Nagle moją uwagę przykuła fiolka położona na blacie. Podniosłam ją i przyjrzałam się czerwonej cieczy.
- Krew Thomasa - wyjaśnił Pavlo. - Myślałem, że będzie w niej coś niezwykłego. Pomyliłem się.
Otworzyłam ją i powąchałam. Pachniała normalnie.
W tym momencie wydarzyły się dziwne rzeczy. Jakby to wszystko było zaplanowane. Pavlo potknął się i szklanka z bimbrem poleciała na mnie. Jej nieliczna zawartość trafiła do fiolki z krwią. Wtedy ta zaczęła parować i można było wyczuć w niej moc. Nie miałam nawet czasu, by zacząć złościć się za zepsutą sukienkę.
- Co ma bimber w sobie!? - zakrzyknęłam.
- Nie mam pojęcia.
Uśmiechnęłam się szeroko i podbiegłam do Thomasa. Wprowadziłam do jego ciała różne rurki, a on zaczął przeklinać pod nosem. I wtedy połączyłam to z krwią-bimbrem. Nie wiedziałam, co robiłam, a jednocześnie wiedziałam. Instynkt mi podpowiadał.
- Co robisz? - zapytał Pavlo.
- Ciii...
Nie minęły dwie sekundy, jak ciało Thomasa zaczęło dygotać, a oczy wywróciły się z orbit. Po około pół minucie wszystko się uspokoiło. Następną, pełną milczenia minutę potem ocknął się.
- Wspomnienia! - uśmiechnął się szeroko. - Wróciły!
- Do kurwy nędzy... - jęknął Pavlo i przytulił Thomasa.
Zaczęłam go szybko rozwiązywać i także rzuciłam mu się na szyję.
- Skąd wiedziałaś? - zapytali mnie chórem.
- Nie wiedziałam. I to jest najlepsze - klasnęłam w dłonie. - A teraz chodźmy pomóc odzyskać wspomnienia reszcie.

Jev? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz