czwartek, 14 sierpnia 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Oczywiście, że nie mogę - prychnęłam, wstałam z ławki i zaczęłam wycofywać się w stronę domu. - Ale moja bielizna powinna już być sucha.
- Och, naprawdę? - udał rozczarowanego.
Nie mogłam się powstrzymać i roześmiałam się. Puściłam jednak jego uwagę mimo uszu. Wbiegłam po schodkach na ganek i otworzyłam drzwi, jakbym była u siebie. Zerknęłam przez ramię i zobaczyłam, że Jev stoi już tuż za mną. Słońce za nami zaczęło sunąć ku niebie, rozświetlając wszystko dookoła.
- To takie dziwne - mruknęłam. - Zwykle o tej godzinie szłabym spać. Wolę funkcjonować w nocy, ale to oczywiście normalne. Już nie pamiętam, jak wielka może być moja siła podczas mroku, skoro tak ogromną mam podczas dnia.
Położył rękę na mojej talii i pchnął mnie lekko do wnętrza budynku. Nie opierałam się w po chwili byłam już w środku. Zapamiętałam dokładnie drogę do jego łazienki, a samego Jev'a zostawiłam w tyle. Tak. Na kaloryferze była moja bielizna. Pospiesznie ją założyłam i sprawdziłam, co z moją sukienką. Niestety, ta cały czas była mokra. Przeklęty Jev i jego basen - pomyślałam.
Naciągnęłam koszulkę do samych kolan, choć przy każdym kroku podchodziła mi do góry. Nie przeszkadzało mi to już tak bardzo, jak wcześniej, gdy nie miałam nic pod spodem.
- Dobra - powiedziałam, wchodząc do pokoju Jev'a. - Zawiedź mnie do domu. Do Sheffield.

Jev?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz