Po chwili podszedł kelner. Raczej był tu nowy, ponieważ strasznie się zdenerwował.
-Co podać? -spytał.
-Ja poproszę zwykłą wodę z cytryną. -spojrzałam na kelnera.
Dopiero teraz spojrzałam na jego plakietkę. Miał na imię Victor. Uśmiechnęłam się pod nosem. Victor za to spojrzał na Scott'a.
-A dla pana?
-Ja poproszę to samo.
-Dobrze. -znów coś zapisał i odszedł.
Znów spojrzałam na Scott'a.
-Pozwól, że spytam, jaką muzykę komponujesz? Wspominałeś, że wybiłeś się w malarstwie, muzyce.. -zaczęłam.
Scott?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz