- Historia jak każda inna - wzruszyłem ramionami - Moja matka nie chciała mnie, opiekunowie czyli dziadkowie umarli. Jestem sierotą, która zarabiała sama na życie, aż w końcu się wybiła w dziedzinie sztuki. Malarstwo, muzyka i tym podobne. W końcu za zarobione pieniędzy wyjechałem z Philadelphi do Londynu, by rozpocząć nowy rozdział w życiu - skróciłem, opowiadanie mojej historii sprawiało mi ból, bo niewiele wiedziałem na temat mojej matki i ojca. Tak naprawdę znałem tylko parę faktów o rodzicach. - Więc jesteś przywódczynią klanu wilkołaków?
- Tak, nasz klan nazywa się Luna. - pokiwała głową
- Ilu jest członków? - zaciekawiłem się
- Niewielu - odparła
- W takim razie chciałbym dołączyć, Victorio. - uśmiechnąłem się - Teraz ty opowiedz coś o sobie.
Victorio?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz