poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

Gdy na niego zerknęłam, okazało się, że uważnie mi się przygląda. Ścisnęłam lekko jego palce i uśmiechnęłam się delikatnie. Wyciągnęłam długą dłoń i ostrożnie przygładziłam mu zmierzwione włosy. Następnie moja dłoń zsunęła się na jego policzek, a potem opadła na usta. Opuszkami palców zaczęłam rysować ich kształt.
- Nigdy czegoś takiego nie czułam - wyznałam. - Nawet przy Andre nie czułam się taka spełniona, jak czuję się teraz.
Nie odpowiedział, tylko objął mnie w talii i przyciągnął bliżej. Splotłam dłonie za jego karkiem. Przez chwilę siedzieliśmy nieruchomo i patrzyliśmy sobie w oczy.
Chciałam mu przekazać, że jest najlepszym przyjacielem, jakiego miałam i najlepszą osobą, którą miałam zaszczyt poznać. Chciałam mu przekazać, co do niego czuję, ale jednocześnie bałam się, że może nie przyjąć moich deklaracji.
Westchnęłam cicho, gdy pogłaskał mnie po policzku. Poczułam, że wcale nie muszę się martwić, że nie odwzajemnia moich uczuć. Wiedziałam, że odwzajemnia i wcale nie musiałam się go o to pytać.
Przyciągnęłam go bliżej, aż nasze usta się spotkały. Na początku delikatnie całowałam jego dolną wargę, a on zanurzył ręce w moich włosach. Potem delikatność i ostrożność gdzieś uciekły i zaczęliśmy się całować z wielką żarliwością i namiętnością. Między nami trzaskały iskry. Lekko ugryzłam go w wargę, a on zaśmiał się z tego, nie przerywając pocałunku.
Moje dłonie zsunęły się niżej, aż zahaczyły o brzeg jego koszulki.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz