Przez chwilę zaczęłam mu się przyglądać. Wyższy ode mnie niebieskooki blondyn. Miał dość jasną karnację i patrząc tak na niego chyba był w moim wieku. Przeniosłam wzrok na wodę i moją, już pustą, torbę. Wzięłam ją i pospiesznie przerzuciłam przez głowę.
-Moglibyśmy porozmawiać gdzieś na mieście? -zaproponowałam.
-Pewnie.
Gdy w końcu dotarliśmy do jakiejś kafejki zaczęłam się rozglądać. Usiedliśmy w kącie. Nie wiedziałam jak zacząć rozmowę. W końcu się odezwałam.
-Przepraszam, że dopiero teraz się przedstawiam. Jestem Victoria Black. -posłałam lekki uśmiech. -Po prostu nie wiedziałam, że jeszcze kogoś spotkam, tu w Londynie. Kogoś z tego samego gatunku...
-Nie przejmuj się. Ja też się czuję zaskoczony. -uśmiechnął się.
-Mogłabym się dowiedzieć jak tu trafiłeś? -spytałam niepewnie.
Scott? Sorki, brak weny, muszę się wprawić znowu x.x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz