poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Jeśli chodzi ci o krew to uważam, że mamy zupełnie różną dietę, a poza tym rano spotkałam jakąś dziewczynę, która nie wiem skąd wiedziała o wampirach i mnie rozpoznała. No to wcisnęłam jej kit, że jeśli ją ugryzę to ją przemienię, bo ona tego chciała, no i pożywiłam się, a potem powiedziałam jej, że coś nie wyszło... - pokręciłam głowę z trochę wymuszonym śmiechem. - Ale jeśli chodzi ci o ludzkie jedzenie to chętnie pójdę do jakieś restauracji.
- Świetnie - powiedział, a następnie zwrócił się do Xany. - Kierunek: Najbliższa restauracja.
Przez chwilę jechaliśmy w milczeniu, a ja oparłam się o niego. Chłonęliśmy swoją obecność. Wreszcie dojechaliśmy do niedużej knajpki. Jev pomógł mi zejść z Xany, choć tak naprawdę nie potrzebowałam jego pomocy. Ale każdy dotyk, nawet lekki muśnięcie, były dla mnie cenne. Teraz wreszcie rozumiałam, dlaczego zakochani ludzie mają potrzebę trzymania się za ręce.
- Ty płacisz czy ja? - zapytałam. - Dla mnie to żaden problem. Mogę zapłacić za siebie.

Jev? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz