środa, 25 marca 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

Nie pograliśmy sobie długo bo za niecałe półtorej godziny przyszli ci upierdliwcy z opaskami na oczy i nas zabrali. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem mojego towarzysza (no gdy już ściągnęliśmy opaski), był wysoki i na swój wiek jeszcze widać było w nim mężczyznę niż dziadka. Został przemieniony gdy skończył 60 lat, a wampirem był dwa razy dłużej.
Trochę mnie to znieważyło bo byłem najstarszy z nich wszystkich. Nie powinienem siedzieć z uczniakami.
Dopóki nie przyszła ta wredna ciemnowłosa zoła siedziała z nami Viviene, która dosłownie trzęsła portkami gdy na nas patrzyła.
Oczywiście zołza zrobiła krótki wstępik, zaprosiła kogoś by opowiedział o sobie, a gdy zapadła grobowa cisza popijała sobie spokojnie herbatkę.
- To jakiś klub dyskusyjny czy grupa wsparcia? - zapytałem wlepiając w nią krytyczne spojrzenie moich oczu.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz