środa, 25 marca 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Dziękujemy za wyrażenie swojej opinii, Jev - starałam się nie syknąć, ale samo tak wyszło. Korciło mnie, by kliknąć guziczek pod spodem blatu i wezwać strażników, ale nie miałam ku temu powodu. A może miałam? - Ktoś jeszcze chciałby się z nami czymś podzielić?
Odpowiedzieli mi, kręcąc głową.
- W porządku - spojrzałam na zegarek. - Uch, ale się zasiedzieliśmy. Cóż, to koniec na dzisiaj. Strażnicy was odprowadzą.
Wszyscy wstali i udali się w kierunku wyjścia. Został tylko Jev.
- Możemy porozmawiać?
Po krótkiej chwili zastanowienia, westchnęłam z rezygnacją i skinęłam głową, ponownie siadając na fotelu.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz