Zaczęłam jeść, jednocześnie przeglądając raporty. Czułam na sobie wzrok Jev'a. Wreszcie zerknęłam na niego i patrzyłam na niego wystarczająco długo.
- Co? - zapytał.
- Kocham cię - oznajmiłam tylko.
Pokręcił głową z niedowierzeniem.
- Kobiety - mruknął. - Zawsze znajdą jakąś idealną odpowiedź - uśmiechnął się krzywo. - Ja ciebie też kocham.
Odstawiłam jogurt i wyciągnęłam do niego rękę.
- Chodź, przejdziemy się.
Jev?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz