piątek, 27 marca 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

Uniosłem brew.
- Zawsze gdy coś jest istotne tuszujemy to stwierdzeniem: "To nieważne", ale skoro tak twierdzisz. - nie miałem zamiaru się z nią spierać, jeszcze bym wyleciał kolejny raz przez balkon, a tego nie chciałem. Raz - nie miałem siły, a upadek by ją jeszcze zniminimalizował. - To co robisz jest mega nudne. - stwierdziłem obrzucając wzrokiem jej biurko zawalone papierami. - Pomóc ci w czymś? - zapytałem, ale chyba było to zbędne. - W takim razie powodzenia.

Katherine, wena odeszła -.-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz