czwartek, 26 marca 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine


Podła szmata.
Zwinąłem recę w pięści gdy zatrzasnęły się za nimi drzwi.
- Monaghan, uspokój się - szepnęła Maggie. Mimo braku siły miałem ochotę coś rozwalić, rozłupać, spalić, a najlepiej rozerwać komuś gardło. Tej idiotce. Wampirzyca wpatrywała się w drzwi z gniewem, tak samo jak ja. Thomas przejął rolę Katherine i muszę przyznać, że lepiej się w niej sprawdził. Jego postawa budziła respekt, ale jego oczy były pełne zrozumienia. Dwa wampiry włączyły emocje - akurat te, których nie lubiłem. Sesja dłużyła się i dłużyła, a we mnie rosła irytacja.
***
Graliśmy z Maggie w karty gdy przynieśli porcje krwi. Wampirzyca szybko wypiła swoją, a ja poszedłem w jej ślady. Żeby coś rozwalić trzeba mieć siłę.
Cały czas przegrywałem, niespokojnie wpatrując się w dziurkę, przez którą wlewało się nocne światło. Nie uszło to uwadze Maggie i po chwili spytała ostrożnie:
- To cię zraniło?
Odpowiedź padła po kilku stanowczo długich sekundach.
- Nie.
- Monaghan, nie kłam.
- To ona jest kłamliwą suką. Dzień wcześniej powiedziała, że chce bym włączył emocje bo jej na mnie zależy. Niemal w to uwierzyłem i zapragnąłem włączyć uczucia, ale już nigdy tego nie zrobię.
- Nie chcesz żeby to naprawdę to cię dotknęło. - zauważyła
- Nie chcę - zgodziłem się i zapadłem w sen.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz