środa, 25 marca 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

Przechadzam się uliczkami jakiegoś miasta, gdy nagle słyszę kroki. Odwracam się i widzę otaczających mnie ludzi z rozerwanymi gardłami. Jednak się poruszają, chodzą za mną, krzycząc pomstę. Jeden po drugim wbija mi sztylet w okolicy serca, nie zabijając mnie, jedynie sprawiając potworny ból. Z mojego gardła i nosa wytryska krew, a sztylet ociera się o serce boleśnie nakłuwając.
- Proszę, zostawcie mnie - nawołuje, ale już się obudziłem. Dopiero teraz zauważyłem, że Ben został przeniesiony do innego pomieszczenia. Zostałem sam. Sam na tym popieprzonym świecie.
***
Ranek.
Ćwiczenia polowe.
Rozgrzewka. Biegamy wokół Pavla i Thomasa jak małe posłuszne owieczki. Widzę jak przypatrują mi się z niedowierzaniem i współczuciem. Jeszcze nie tak dawno stałem wysoko, a teraz ledwo odbijam się od dna.
Zajęcia psychologiczne.
Mamy mówić o swoich uczuciach. Rysować jak dzieci u psychologa. Jak najwięcej mówić. Podczas tego spotkania nie odzywam się ani słowem.
Izolatka
Inne wampiry cierpią męki słuchając tego jednego zdania, które żałośnie wbija się do głowy. Pozostałem na nie nieczuły. Siedziałem i wpatrywałem się w drzwi, aż w końcu się stąd wydostanę.
Herbatka
Tak jak na zajęciach psychologicznych siedzę wbity w fotel, nie odezwawszy się ani słowem przez całą sesję.

Katherine?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz