- Czy to naprawdę nie jest oczywiste!? - krzyknęłam. - Jesteś chory, Jev!
- Nie jestem...
- Jesteś! - nie dałam mu skończyć. - Uzależnienie to choroba! Nie ma znaczenia, czy jesteś uzależniony od alkoholu, narkotyków, czy ludzkiej krwi! Wszystko to jest chorobą! I musisz to zwalczyć!
- Dlaczego?
- Bo tak trzeba - syknęłam. - Gdybyś uwolnił swoje emocje zrobiłbyś wielką przysługę całemu światu, mi i sobie.
- Dlaczego tobie? - prychnął.
- Bo wolałabym wiedzieć, że jesteś zdrowy.
- I niby czemu tak ci zależy?
- Bo cię, kurwa, kocham! - wrzasnęłam. Telekineza wymknęła mi się spod kontroli i kilka filiżanek pękło, a niedopita herbata spłynęła na ziemię. Nie mogłam powstrzymywać łez i bezwładnie opuściłam ramiona. - Proszę, wyjdź.
Jev?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz