czwartek, 26 marca 2015

Od Jev'a - CD historii Katherine

Wszystko zalało mnie od środka. Wyzwolone emocje zamieniły się w realistyczne fizjlogiczne rzeczy. Łzy - szczęścia, radości, złości, gniewu. Do szklanki z kwasem została wlana substancja barwiąca wszystko wokół. Nagle świat nabrał żywych kolorów, ale po chwili wszystko do mnie dotarło.
Żal - wyłączanie emocji, uczuć, wszystkiego co czyniło mnie mną
Ból - nożyczki w moim barku, werbena w żyłach, jej ręka spoczywająca na dłoni tego faceta
Nienawiść - gorzkie słowa
Udręka - ludzka krew
Tęsknota - za nią
Szczęście - że ona żyje
Ból - "wybierz miejsce gdzie chcesz umrzeć"
Patrzyłem na świat innymi oczami. Przejrzyście. Realistycznie. Po prostu inaczej.
Zmiana chyba od razu we mnie zaszła i Katherine oczywiście rozbiła kolejną filiżankę przesłaniając dłonią usta.
Wpatrywałem się w nią niezdolny by wypowiedzieć jakiekolwiek słowa. Nie wiedziałem co mam powiedzieć.
Zaczęła przepraszać i się tłumaczyć. Powiedziała, że te róże dla niej nic nie znaczą, ale w mojej głowie cały czas obijały się jej słowa "gdzie chcesz umrzeć?". Przełknąłem łzy, które cisnęły mi się na powieki.
- Jesteś moim uzależnieniem, Jev - wyszeptała, a w jej oczach również zatańczyły łzy. To były kojące słowa, ale chaos, który rozgrywał się w mojej głowie przeszkadzał mi by je dobrze zinterpretować i przyjąć.
- J-a...przepraszam. - zaciąłem się spoglądając w jej piękne oczy, których przed sekundą nienawidziłem. Kochałem ją, mimo wszystko tak cholernie mi na niej zależało. - Przepraszam za wszystko. - chciałem odbiec, ale nie miałem siły. To wszystko mnie przytłoczyło, więc tylko upadłem na kolana, w odrętwieniu. Skrzywdziłem ją.

Katherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz