- Ile jeszcze zamierzasz mnie tu trzymać? - stanąłem centralnie przed nią przeszywając ją spojrzeniem.
- Tyle ile będzie trzeba - odwróciła wzrok, najwyraźniej nie chciała się ze mną użerać.
- Po co to wszystko? Ta cała maskarada z więzieniem.
- Żeby pomóc innym wampirom - odparła wymijająco
- A po co ja tu jestem?
- Sam sobie odpowiedz, Jev. - wstała i zaczęła zbierać swoje rzeczy.
- Odpowiedz - emocje wzięły nade mną górę i przycisnąłem ją do ściany.
Katherine? Sorki, że krótkie. Nie mam co opowiadać co czuję, wiec są same dialogi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz