- Nic - wzruszyłam obojętnie ramionami. - Gdy włączysz emocje, będziesz miał większą szansę na wydostanie się stąd i zaczęcie nowe życia. Oczywiście przez pewien czas będziesz pod obserwacją, ale to nie potrwa długo, najwyżej dwa tygodnie. Nauczysz się, że emocje są częścią ciebie i nie warto bez nich żyć - uśmiechnęłam się cierpko. - Jednak to kompletnie mnie nie dotyczy. To twoje uczucia, a ja nie chcę dłużej być ich częścią - odwróciłam się i skierowałam, w kierunku wyjścia. - Nie po to tu przyszłam. Panowie - odezwałam się do mężczyzn stojących przed drzwiami. - Widziałam na kamerach, że Jev Roth zasypia. Włącznie gaz, dzięki, któremu nie będzie mógł tego zrobić. Musi przeczekać z tym do szóstej, gdy zaczną się zajęcia z ćwiczeń siłowych.
Wyszłam z izolatki, choć słyszałam, że Jev jeszcze coś za mną mówił. Nie miałam zamiaru go słuchać.
Jev?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz