czwartek, 26 marca 2015

Od Katherine - CD historii Jev'a

- Wiem - powiedziałam cicho, ściskając go mocno. Nie wiem, ile tak siedzieliśmy, ale to przyjemniejsze, niż tysiąc randek z Cillianem. Wreszcie jednak odsunęłam się, tłumiąc ziewnięcie. - Jestem zmęczona. I pewnie ty też jesteś. Poukładaj to sobie samemu. Nie potrzebujesz mnie - wyplątałam się z jego objęć i udałam się w stronę drzwi. - Dobranoc, Jev.
Sama wróciłam do pokoju i przebrałam się w jakąś koszulę nocną. Co prawda, nie miałam ich zbyt wiele - ponieważ sypiałam nago - ale skoro miałam gościa to postanowiłam założyć jedną z tych nielicznych, choć kusych.
Położyłam się na łóżku i jeszcze przez długi czas nie mogłam zasnąć. A gdy wreszcie zasnęłam, przyszły koszmary.

Była godzina 3 w nocy, a ja w pozycji pół-leżącej oglądałam telewizję. Przykryłam się jedynie cienkim kocykiem i już od godziny popijałam kawę. Byłam strasznie zmęczona, a jednak nie mogłam zasnąć. Nie, kiedy tam czekały na mnie koszmary.
Oglądałam nocny maraton "Doktora House'a", choć cały serial oglądałam chyba z pięć razy. Nagle usłyszałam kroki i do salonu wszedł Jev.

Jev?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz